- abcporod.pl
- Historie Użytkowników
- Jak rodziłam w domu
Jak rodziłam w domu
Od początku ciąży wiedziałam, że chcę rodzić w domu. Mąż nie był przekonany, ale ja byłam zdecydowana – jestem tradycjonalistką i uważam, że skoro moja babcia urodziła ośmioro dzieci właśnie w domu, to i ja nie muszę pędzić do szpitala i przeżywać tych najważniejszych w naszym życiu momentów w nienaturalnych warunkach. Wszystko poszło wspaniale! Mieliśmy umówioną położną, która dobrze się mną opiekowała. Mąż, choć w strachu, że coś pójdzie nie tak, wspierał mnie, jak mógł. W I okresie porodu chodziłam po mieszkaniu, mąż masował mi krzyż, trochę siedziałam w wannie. A dziecko urodziłam w naszej sypialni, w pozycji kucznej. Naprawdę nie ma co się bać porodu domowego!




Atmosfera własnego domu rzeczywiście bardzo pozytywnie wpływa na rodzącą – znajome widoki i zapachy dają jej poczucie bezpieczeństwa i sprzyjają szybszemu postępowi porodu, który pozostawia często wspaniałe wspomnienia. Nierzadko udaje się w takich warunkach urodzić dziecko bez żadnych medycznych problemów. Ale nie zapominajmy o ryzyku, jakie ponosi matka i dziecko, rezygnując z możliwości natychmiastowej interwencji, którą daje obecność pełnego personelu i aparatury w szpitalu. Poród w domu dopuszczalny jest tylko przy niepowikłanej ciąży, kiedy nic nie zapowiada konieczności zabiegowego jej ukończenia. Jednak zdarzają się sytuacje nagłe nawet w takich przypadkach i wtedy o życiu dziecka i matki decydują minuty! Warto pamiętać o tym, decydując się na poród w domu.
Dodaj nowy komentarz