abcZdrowie.plZdrowie.pl - serwis należy do sieci serwisów o zdrowiu polecamy:

Przgotowanie do porodu

22 czerwiec 2009, godz. 15:17
 

Do porodu nie byłam zbyt dobrze przygotowana. Nie chodziłam na zajęcia w szkole rodzenia, poczytałam jedynie trochę artykułów w Internecie – myślałam, że to wystarczy, że jakoś będzie. Ale kiedy przyszły pierwsze skurcze i ból im towarzyszący... czułam się fatalnie! Wydawało mi się, że nie podołam, a jednocześnie bałam się znieczulenia. Położna uspokajała mnie, mówiła, jak oddychać i że mogę chodzić, siedzieć lub cokolwiek chcę, póki nie zacznie się okres wydalania. Myślałam, że nie wytrzymam bólu. W II okresie było nieco lepiej, jeśli chodzi o ból, ale dzidzia wychodziła bardzo powoli. Lekarz zdecydował, że zastosuje próżniociąg. Zaczęłam krzyczeć, że nie chcę. Odruchowo zaczęłam mocniej przeć i... po 2 kolejnych skurczach córeczka była już na świecie!


Komentarze

22.06.2009 15:17
Lekarz Aneta Zwierzchowska

Próżniociąg położniczy (vacuum extractor) działa na zasadzie wytwarzania próżni między przyssawką (pelotą) o kształcie spłaszczonego dzwonu a główką dziecka. Wskazania do zastosowania go są podobne jak w przypadku kleszczy – najczęściej przedłużający się II okres porodu przy braku sił rodzącej do parcia. Zabieg ten pomaga ciężarnej i jej dziecku uporać się z końcówką porodu i bywa bardzo przydatny, choć nie jest pozbawiony możliwości wystąpienia powikłań (uszkodzenie główki płodu lub/i dróg rodnych kobiety). Czasem jednak wystarczy dobra motywacja rodzącej i – jak widać – mimo znacznego osłabienia i zniechęcenia udaje się wykrzesać te resztki sił bardzo potrzebne do szczęśliwego zakończenia porodu.