abcZdrowie.plZdrowie.pl - serwis należy do sieci serwisów o zdrowiu polecamy:

Znieczulenie w trakcie porodu

22 czerwiec 2009, godz. 15:13
 

Będąc jeszcze w ciąży, zakładałam, że urodzę naturalnie – czyli drogami i siłami natury, bez znieczulenia ani tym bardziej nie przez cesarkę. Kiedy jednak zaczęły się skurcze porodowe, ból okazał się paraliżujący. Rzeczywiście I okres porodu to ciężka sprawa. Jadąc do szpitala, w razie czego wzięliśmy z mężem dodatkowe pieniądze na ewentualne znieczulenie. Zbawienie! Przy rozwarciu 4 cm poprosiłam o ulżenie w cierpieniach. Niezbyt bolesne ukłucie w kręgosłup i po 15 minutach ulga! Byłam bardzo zadowolona z decyzji. Przed znieczuleniem nie byłam w stanie myśleć o niczym jak o bólu, i to przez duże „b”. Potem poszło już w miarę gładko, rozluźniłam się. Jedyny minus, to że nie czułam skurczów – położna musiała mi pomagać, mówiąc, kiedy mam przeć.


Komentarze

22.06.2009 15:14
Lekarz Aneta Zwierzchowska

Przebieg porodu w dużej mierze zależy od nastawienia rodzącej i jej wiedzy na jego temat – świadomość procesów zachodzących we własnym organizmie i tego, co się będzie działo dalej, jest bardzo istotna dla zmniejszenia strachu przed porodem oraz dolegliwości z nim związanych. Każdy ma jednak inny próg bólowy i dla niektórych kobiet bóle w czasie skurczów macicy, szczególnie w okresie rozwierania szyjki, niezależnie od ich wiedzy i nastawienia, wywołują paraliżujący strach i napięcie, co z kolei jeszcze bardziej wzmaga przykre doznania. Powstaje błędne koło, które najłatwiej można przerwać, stosując znieczulenie zewnątrzoponowe. Pamiętajmy jednak, że należy się na nie zdecydować, przed tym jak rozwarcie osiągnie 8 cm – potem jest już za późno, gdyż lek może zacząć działać dopiero po urodzeniu dziecka.