Poród lotosowy

Wydaje się, że w dzisiejszym postępowym świecie przyszłe mamy mogą bez ograniczeń wybierać, w jaki sposób pragną urodzić własne dziecko. Czy ma być to poród rodzinny, poród w wodzie, a może poród lotosowy? Ten ostatni budzi wiele skrajnych emocji. W Polsce są jednak położnicy, którzy decydują się przeprowadzić poród według filozofii lotosu. Poród lotosowy różni się od klasycznego porodu tym, że noworodkowi nie odcina się pępowiny. Maluszek pozostaje wraz z pępowiną i łożyskiem do momentu, kiedy popłód nie odpadnie od pępka sam w naturalny sposób.

Jak wygląda poród lotosowy?

Poród lotosowy nie różni się niczym od tradycyjnego porodu, oprócz ostatniej fazy. Kiedy ciężarna urodzi łożysko, nie traktuje się je jako zbędnego śmiecia, który należy odciąć od dziecka i wyrzucić, ale łożysko połączone pępowiną pozostaje przy noworodku do momentu, aż uschnie i samo odpadnie w naturalny sposób. Proces oddzielania się pępowiny od ciała maluszka trwa około 3-10 dni. Kiedy łożysko stężeje, usuwa się z niego wszelkie skrzepy krwi, dokładnie myje, owija tetrową pieluszką i umieszcza w specjalnie przygotowanej misce z solą. Poród lotosowy można zastosować zarówno w przypadku porodów fizjologicznych, jak i wtedy, gdy kobieta rodzi przez cesarskie cięcie.

Porody lotosowe czerpią swoje źródła w filozofii lotosu. Kwiat lotosu uznaje się w wielu kulturach za roślinę świętą i symbol początku życia. Entuzjaści porodów lotosowych uważają, że małe dzieci urodzone w sposób lotosowy są spokojniejsze i harmonijne, podobnie jak kwiat lotosu spokojnie kołyszący się na wodzie i poddający się jej wpływom. Zwolennicy porodów lotosowych twierdzą też, że łożysko należy traktować z szacunkiem, że nie jest to żaden odpad, ale organ należący do dziecka, dlatego to ono powinno „decydować”, kiedy chce się od niego oddzielić. Poród lotosowy można uznać za rodzaj ukłonu w kierunku natury, która sama decyduje o tym, w jaki sposób regulować życie człowieka i wie, co dla niego jest najlepsze. Poród lotosowy nie jest niczym innowacyjnym.

Wiele pierwotnych kultur otaczało czcią łożysko i uważało, że jest ono dla człowieka niezmiernie ważne. Aborygeni do dzisiaj nie przecinają pępowiny i noszą łożysko wraz z noworodkiem, wierząc, że to natura sama zadecyduje, kiedy ma nastąpić oddzielenie się niemowlęcia od łożyska. Z kolei Maorysi dokonują rytualnego grzebania łożyska na cmentarzu przodków. Pierwszy poród lotosowy odbył się w Ameryce w 1974 roku. Kobietą, która rodziła w sposób lotosowy, była jasnowidz Clair Lotus Day. Kobieta utrzymywała, że miała widzenia sugerujące, że przecięcie pępowiny wiąże się z bólem odczuwanym przez noworodka i że później dzieci doświadczają swoistych lęków z okresu porodowego. Po przeczytaniu wielu publikacji zdecydowała się zaufać naturze i, podobnie jak czynią to szympansy, postanowiła, że po porodzie pozostawi przy własnym dziecku nienaruszone łożysko, dopóki samo nie odpadnie.

Porody lotosowe cieszą się największą popularnością w Australii, Nowej Zelandii i Ameryce. Poród lotosowy pozwala na stopniowe zaadaptowanie się noworodka do nowych warunków życia poza organizmem matki – wydłuża się czas przejścia z życia płodowego do pozamacicznego. Takie podejście, według zwolenników filozofii lotosu, pomaga uniknąć dzieciom traumy radykalnego oderwania się od matki. Niestety, nie wszyscy pochwalają porody lotosowe. Wielu lekarzy położników i położnych uważa, że poród lotosowy jest niehigieniczny i że wraz z nim wzrasta ryzyko rozwoju różnego rodzaju infekcji. Istnieje grupa kontestatorów, którzy uważają, że funkcje łożyska znikają wraz z przyjściem dziecka na świat i że istnieją gatunki zwierząt, które w odróżnieniu od szympansów przegryzają pępowinę, a łożysko zjadają. Opinie są zatem podzielone, a poród lotosowy pozostaje dla wielu dość kontrowersyjną procedurą.

Masz pytanie? Odpowiadamy od 4 do 24h. Zadaj pytanie lekarzowi »
Kolejne artykuły Poród lotosowy
15 dni temu miałam wykonane cięcie cesarskie. Od tygodnia wyczuwam zgrubienie nad szwem - czy to jest przepuklina? ...
Hej. Mam 30 lat. Ostatnio urodziłam, piękną, zdrową córeczkę. Przed porodem zastanawiałam się na jaki poród się ...
Witam. Mam trudną sytuację, ponieważ nie mieszkam w Polsce, a niedługo spodziewam się dziecka (za 9 tygodni) i ...
Witam, 7 lat temu zaszłam w ciążę, ale okazało się, że nie rozwinęło się serce płodu i byłam łyżeczkowana. 2 ...
Witam serdecznie, Mam pytanie: byłam w 32. tyg. ciąży to dzidzia ważyła już 2100 g, jak na 35. tydz. - czy to ...
Witam:) mam pytanie dotyczące sposobu rodzenia, czy naturalne, czy powinna być cesarka? Dwa lata temu miałam ...
Co to znaczy, że poród nie odbył się siłami natury?
Do porodu nie byłam zbyt dobrze przygotowana. Nie chodziłam na zajęcia w szkole rodzenia, poczytałam jedynie trochę ...
Będąc jeszcze w ciąży, zakładałam, że urodzę naturalnie – czyli drogami i siłami natury, bez znieczulenia ani ...
Kiedy wreszcie (po prawie 15 godzinach) urodziłam dziecko i je ujrzałam, zamiast radości odczułam przerażenie. Synek ...

Dodaj nowy komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
Rozwiąż działanie i podaj wynik.
Pokrewne tematy

Choroby

  • Alergia
  • Astma
  • Białaczka
  • Cukrzyca
  • Grypa
  • Grzybica
  • Impotencja
  • Rak piersi

Styl życia

  • Ćwiczenia / Fitness
  • Dieta
  • Odchudzanie
  • Seks

Dziecko

  • Antykoncepcja
  • Ciąża
  • Poród

Medycyna

  • Badania
  • Chirurgia
  • Kardiologia
  • Leki
  • Szczepienia

Psychologia

  • Bezsenność
  • Depresja
  • Narkomania
  • Nerwica